|
Wpisany przez Rawickie.net
|
|
piątek, 05 luty 2010 21:38 |
|
Wnuczek dzwoni do dziadka i mówi, że ma problem. Potrzebuje pieniędzy. Dużo pieniędzy. Dziadek wyciąga oszczędności ze skarpety i wręcza... koledze wnuczka. Albo wpłaca na konto podane przez telefon. Ten scenariusz powinien już znać na pamięć każdy rawiczanin. Ale nic z tego. Znów kolejna starsza osoba zaufała głosowi z telefonu.
Ponad 80-letni rawiczanin odebrał taki telefon i wierząc, że rozmawiał z własnym wnukiem wpłacił na konto oszusta 20 tysięcy złotych. Mężczyzna najpierw poprosił o 15 tysięcy, a gdy starszy człowiek dokonał przelewu spokojnie zadzwonił jeszcze raz i poprosił jeszcze o 5 tysięcy złotych. Tą kwote również otrzymał. Gdy się okazało, że prawdziwy wnuczek nic o tym nie wie sprawę zgłoszono na policję. Oczywiście numer konta, które podał oszust należał do podstawionej osoby, która prawdopodobnie świadomie udostępniła je przestępcy. Policja postawiła już mężczyźnie zarzut współpracy przy oszustwie, jednak właściwego przestępcy jak dotad nie udało się wykryć.
W Rawiczu to już kolejne wyłudzenie pieniędzy metodą "na wnuczka". Jak widać w mieście, w którym żyje coraz wiekszy odsetek ludzi starszych nawet tak oklepany chwyt ciągle sie oszustom udaje. Najczęściej dzwonią na chybił-trafił na stacjonarne numery w godzinach rannych i gdy usłyszą starszy głos przedstawiają się jako wnuczek. Zazwyczaj udaje się im wyłudzić naprawdę pokaźne sumy. |